Coraz mniej mody w męskich ubraniach
Moda męska przeżywa kolejne załamanie na rynku. Analitycy i syntetycy alarmują do wielkich koncernów o pokazywanie prawdziwych mężczyzn w normalnych sytuacjach. Typowy mężczyzna ni siedzi na trawie w krótkich szortach i białych skarpetach, krwawcie i różowym polo, typowy mężczyzna nie wyprowadza w stylowych spodniach na kant małego miłego yorka. Tak długo, dopóki takie wizerunki mężczyzn będą prezentowane w mediach, w reklamach ukazujących modę, tak długo żaden mężczyzna nie zajrzy nawet do sklepu z odzieżą męska. Mężczyźni potrzebują utożsamienia się, jakiegoś bliskiego akcentu, a moda męska nie zawsze potrafi to uchwycić i szpeci ten wizerunek dodatkowymi efektami, które nie każdemu są potrzebne.
Dobra marka sama się obroni, mężczyźni wiedzą gdzie się udać, gdy potrzebują garnitur lub eleganckie buty, oni czują się zagubieni, gdy chodzi o codzienne ubrania. moda męska zaskakuje, ale niestety tym negatywnym znaczeniu tego słowa. Potrzebna jest rewolucja i protest albo wykreowanie nowego wzorca. Mężczyzna nie może czuć się nieswojo będąc w dziele męskim sklepu, on misi czuć, z przynajmniej co drugi produkt mógłby sobie kupić, gdyby tylko chciał. Niestety tak ni jest, moda męska jest hermetyczna i narzuca t, co akurat się nosi. Obcisłe zwężane jeansy, kapelusze a’la lata 80, kamizelki a’la Justin Timberlake czy buty z wysokimi Holewami. Moda męska powinna także proponować coś dla indywidualistów, a jeśli nawet produkuje się to na masową skale to chociaż sprawiać wrażenie, że to dla indywidualisty. Klient w końcu cos kupi, bo będzie musiał, ale czy warto go tak narażać, ze już nigdy nie odwiedzi sklepu?
Drogie markowe sklepy modę męską mają na najwyższym poziomie, ale średnie marki gdzieś zatraciły tego ducha. warto im przypomnieć jakąś może kampanią? Moda męska nie może tak zanikać. Zadbajmy o naszych mężczyzn i nie pozwólmy, bo sklepy z dobrą odzieżą i modą męską omijali szerokim łukiem. To ogromny rynek, nie może przecież nagle stanąć w miejscu lub co gorsza - cofać się.